ODCINEK 764
26 paź 2006Tosiek zaniepokojony tym co się dzieje w małżeństwie córki, namawia Józka aby wyjaśnił wszystko Hance. Tłumaczy mu, ze Hanka jest przekonana, że Józek ma romans z Joanną. Józkowi bardzo zależy na Hani dlatego postanawia wszystko naprawić. Kupuje żonie kwiaty. Jednak to niczego nie załatwia. Wręcz przeciwnie wzbudza jej kolejne podejrzenia. Tracz cieszy się, że Osa w końcu dysponuje pieniędzmi. Osa jednak martwi się, że Joanna nie chciała przyjąć od niego cennego prezentu. Wyrzuca bratu, że to przez niego nie ma szans u Joanny. Widząc, że nawet gdy rozwścieczył Janusza ten nic mu nie zrobił dochodzi do wniosku, że ma nad nim władzę. Osa postanawia, że uratuje brata od zła i sprowadzi na dobra drogę. Na Plebanię przychodzi Marian Sikora i oddaje na ręce Proboszcza swój testament. Postanowił bowiem, aby po jego śmierci cały majątek został przekazany na kościół. Jest przekonany, że po jego śmierci dzieci wszystko zmarnują. Proboszcz odmawia przyjęcia tego daru ponieważ nie jest to dar z serca lecz ze złości na dzieci. Sikora postanawia znaleźć innego księdza, który nie będzie miał tylu skrupułów.

Siostra Tekla wraz z Proboszczem ustalają, że Wikary już nie będzie gotował. Rozmawiają również o jego sytuacji rodzinnej. Antek odwiedza matkę w szpitalu. Kobieta jest nerwowa i pełna niepokoju. Przeprasza syna, że przez jej nałóg nie była dla niego prawdziwą matką. Zaczynają wspominać, ale nie zawsze są to wspomnienia miłe. Antek dobrze pamięta te gorsze. W końcu rozżalona Grażyna każe wyjść synowi. Jednak dają sobie minimalną szansę na normalne życie. Osa nie może sobie poradzić z prawdą o sobie jaką usłyszał. Borosiukowa próbuje mu pomóc. Osa cały czas mówi o Traczu jak o szefie, a nie jak o bracie. Wójt odwiedza Tracza. Opowiada mu jak ktoś niszczy plakaty wyborcze, na które pieniądze wyłożył Tracz. Tracz zarządza akcje odwetową. Osiłki zdzierają plakaty wyborcze konkurentów - Henryka i Zbyszka. Joanna widząc taki akt wandalizmu próbuje interweniować. Jednak mężczyźni zupełnie ją ignorują. Osa przychodzi do domu Tracza. Dochodzi do nerwowej, ale szczerej rozmowy miedzy braćmi. Odmieniony w zachowaniu Osa rzuca propozycję, że może znowu zamieszka w domu Tracza.
Osa przeżył szok. Dowiedział, że jest bratem Tracza. Teraz chce poznać prawdę kto jest jego prawdziwym ojcem. Postanawia szukać jej w miejscu gdzie się wychowywał. Staje na skraju szosy i łapie okazję. Niechętnego do jazdy kierowcę przekonuje wachlarzykiem banknotów. Tracz zleca Mecenasowi wykonanie badań genetycznych z włosa Osy. Wynik badań ma przekonać Osę o prawdziwości informacji. Na posterunku pojawia się Wójt z plakatem w ręku. Chce zgłosić obrazę władzy. Piotr słucha wywodów Wójta. Niechętnie przyjmuje zgłoszenie. Jednocześnie zobowiązuje Joannę do zwracania większej uwagi na potencjalnych niszczycieli plakatów. Wójt jest zły, że zniszczono wiele jego plakatów. W ramach zemsty dorysowuje wąsy na plakacie Henryka. Niestety zauważa to Joanna. Wiki robi jajecznicę głodnemu Kacprowi. Kacper wrócił z Niemiec skąd przyprowadził samochód. Teraz postanawia zająć się handlem samochodami. Snucie planów przerywa wejście Joanny. Policjantka chce zobaczyć dokumenty przyprowadzonego auta. Na cmentarzu Osa dowiaduje się, że opiekunem grobu jego rodziców jest pani Stefańska. Kobieta przyjmuje do niezwykle serdecznie. Potwierdza najgorsze obawy Osy. Bratem Osy jest Tracz.
Jagoda wraz z Haliną śmieją się z karykatury plakatu wyborczego Wójta. Wchodzi Wójt i podaje im nowy plakat. Proboszcz robi śledztwo wśród ministrantów, w poszukiwaniu sprawcy zniszczenia plakatu. Wiki wspólnie z Jurkiem i Irką zastanawiają się nad przyjęciem strategii działania wyborczego. Chcą doprowadzić do debaty między Wójtem, a Henrykiem. Jest szansa, że Zbyszek, ten trzeci ,wygra. Wiki uważa, że Zbyszek będzie najlepszym wójtem bo jest podobny do swoich wyborców. I świetnie rozumie ich problemy. Halina niepokoi się, że ktoś znowu zniszczy plakaty wyborcze. Proboszcz ją uspokaja. Jest pewien, że nie będzie już takiego incydentu. Halina widzi powieszony na drzewie plakat z podobizną Wójta. Jest jeszcze bardziej pomazany. Wiki proponuje Wójtowi udział w debacie. Rozmowę przerywa wejście Halinki, która przynosi pomazane plakaty. Rolę kucharza na plebani przejmuje siostra Tekla. Wikary jest rozczarowany. W końcu oboje postanawiają iść na kompromis. Osa budzi się w areszcie. Joanna prowokowana przez Osę, wybucha. Wszystko to wynika z tego, że martwi się o niego. Osa opowiada jej historię związku Tracza i Kotki. Kobieta jest wstrząśnięta. Joanna wspomina Borosiukową i jej żal po śmierci Romusia. To wspomnienie przywraca Osę do realnego życia. Przerywa im Janusz. Tracz oświadcza Osie, że są braćmi.
Tracz jest zdenerwowany. Nikt nie wie gdzie jest Osa. Całą złość skupia na niczemu nie winnej Wali. Osa leczy kaca w Ośrodku nad Bystrawą. Przeżywa załamanie nerwowe i nie widzi dalszego sensu życia. Opowiada Jurkowi o swoim przywiązaniu do rodziny Tracza. Jurek na prośbę zdesperowanego Osy idzie kupić jakiś alkohol. Jednak zamiast do sklepu trafia na komisariat. Wykorzystując sympatię Joanny do Osy namawia ją by pomogła Osie wyjść z rozpaczy. Pod pozorem kradzieży wina Joanna aresztuje Osę. Chce w ten sposób uratować mu życie. Po mszy Wójt dowiaduje się od Proboszcza dlaczego nie zostały wywieszone plakaty wyborcze. Spowodowały to nieczyste zagrywki przedwyborcze Wójta. Proboszcz wraz z ministrantem Michałem wieszają plakaty. Henryk i Zbyszek rozprawiają na temat kandydowania na stanowisko wójta. Zbyszkowi trudno uwierzyć, że Henryk , bez większego wysiłku, zebrał aż 400 podpisów. Swoimi obawami, że jest bez szans dzieli się z Wiki. Chce się wycofać z walki. Wiki oskarża go o zdradę. Antek znowu bawi się w kucharza. Nie spotyka się to z aprobatą Proboszcza. Kolejna próba kończy się fiaskiem. Księża idą na obiad do gospody. Proboszcz zdejmuje z gabloty plakat wyborczy Wójta. Ktoś go “przyozdobił”
Tu się rejestruje, załatwia, rozmawia, skarży, pochlebia, przeklina, składa datki, otrzymuje dary, zostawia ból, czerpie nadzieję lub doznaje rozczarowań.